Efektem tej krytyki była próba zreformowania istniejących szkół państwowych, a przede wszystkim stworzenia nowego modelu edukacji, w którym obok szkół państwowych funkcjonowałyby szkoły prywatne i społeczne. Ambicja twórców oświaty niepublicznej było stworzenie szkoły demokratycznej, otwartej, uwzględniającej indywidualne potrzeby uczniów oraz oczekiwania rodziców i wymagania zmieniającego się w szybkim tempie rynku pracy.
Szkoły społeczne, a także prywatne, zwane obecnie niepublicznymi, zostały powołane do życia jako alternatywa niedoinwestowanych, źle zorganizowanych, stresujących uczniów szkół państwowych, zwanych obecnie publicznymi.
Na podstawie własnych obserwacji stwierdzam, iż niektóre przyjęte w tym nowym rozwiązaniu cele zostały osiągnięte, na przykład zapewniono uczącym się komfort przestrzenny w budynkach, względny komfort przy zaspokajaniu potrzeb higienicznych, a przenosząc pozytywne wzorce ze szkolnictwa państwowego - zapewniono prawie powszechna opiekę medyczna (jednak bez stomatologicznej). Wiele jednak faktów wciąż przemawia za szkołami publicznymi, przede wszystkim ich powszechność, jak również użytkowanie obiektów typowych (projektowanych na szkoły), w których nie brakuje terenów i pomieszczeń do rekreacji i sportu, a także pomieszczeń do prowadzenia żywienia.
Niektóre elementy funkcjonowania szkół społecznych zarysowują się niekorzystnie. Jest to zaskakujące, jeśli uwzględni się deklarowane w założeniach dbałość o dobro uczniów, np. ni" prowadzi się w tych szkołach powszechnie, jak się spodziewano, dożywiania (posiłki, napoje) i mniejsza niż, w szkołach państwowych troska o żywienie dzieci Korzystających ze świetlicy. Odnoszę także wrażenie, że nie ma w szkołach niepublicznych wyczulenia na
świadome promowanie zdrowia, nastawienia na wychowanie zdrowotne.
Dosyć złożona i niejednolita jest obecna rzeczywistość szkolna. Ludzie zostali ci sami, a warunki uległy zmianie. Istnieją rożne typy szkół, zdewaluowały się niektóre cele l sposoby pracy, zmieniły się oczekiwania zainteresowanych. Doszli wprawdzie nowi ludzie, ale nie zawsze po nowemu i do nowego edukowani, stanowią środowisko, w którym koegzystują obok siebie bardzo rożne grupy. Dla wielu nadszedł czas spełniania się w swojej roli, czas samorealizacji, twórczej pracy, eksperymentów, wolnych wyborów zarówno w dziedzinie metod, podręczników, programów, form pracy, jak i typów szkół.