Szkoły społeczne

Szkoły społeczne, traktowane jako instytucje edukacyjne, zyskują lepsze oceny zarówno uczniów, jak i rodziców w porównaniu ze szkołami państwowymi. Wszyscy uczestnicy procesów edukacyjnych związani z tym typem szkolnictwa leniej oceniają zmiany zachodzące w oświacie, traktując je przede wszystkim jako szansę, a nie zagrożenie. Szkoły niepubliczne, traktowane jako środowiska socjalizacyjne kształtowane przez trzy grupy uczestników edukacji: rodziców, nauczycieli i uczniów, różnią się istotnie od analogicznych szkół państwowych. Wszyscy uczestnicy procesu edukacyjnego w tych szkołach w większym stopniu preferują wartości życiowe i wartości wychowawcze związane z wykształceniem, dążeniem do osiągania sukcesów, wolnością wyboru. Cenią bardziej od innych samodzielność, ambicję, inicjatywę i przedsiębiorczość oraz umiejętność walki o swoje cele i racje. Przy pewnym zróżnicowaniu, występującym w wyborach reprezentantów tych grup, są w większości rzecznikami tych wartości, które bardziej odpowiadają wymogom demokratycznego, ale jednocześnie konkurencyjnego społeczeństwa. Wydaje się, że szkoły niepubliczne mimo występujących między nimi rożnie są bardziej niż szkoły publiczne szkołami przyszłości. Pewnym niebezpieczeństwem może być jednak przywiązanie mniejszej wagi do wartości wspólnotowych przez część związanych z nimi rodziców i uczniów. Innym poważnym mankamentem jest ciągle niedostateczne przygotowanie nauczycieli do współpracy z rodzicami i wspólnego rozwiązywania problemów pojawiających się w szkole. Analiza stosowanych metod pracy dydaktycznej, większa kreatywność i innowacyjność nauczycieli również przemawiają na korzyść szkół niepublicznych. Jak wynika z moich obserwacji lekcji, nie wszystkie deklaracje nauczycieli szkół społecznych znajdują odzwierciedlenie w ich codziennej pracy w klasach szkolnych. Największe różnice widać w nauczaniu początkowym. W szkołach społecznych kształcenie jest bardziej zintegrowane, lekcje mniej rytualne, dzieci zachowują się swobodniej i nie walczą aż tak o stopnie. Jeśli spojrzeć na wszystkie analizowane aspekty szkół niepublicznych łącznie, możemy mówić o nowej instytucji socjalizacyjnej, której rola w edukacji jest niewspółmiernie większa od liczebności tych szkół i ich formalnej (np. mierżono j rankingami prasowymi, publikowanymi przez kuratoria wynikami egzaminów) efektywności dydaktycznej. Mogą one, przy uwzględnieniu wszystkich różnic wynikających z odmienności podmiotów prowadzących i różnej organizacji, być instytucjami wzorcowymi i swoistym laboratorium dla innych szkół.