Uczniowie

Ot, choćby pod względem wymagań egzaminacyjnych lub zakresu wiedzy na poszczególnych etapach nauczania. W szkołach społecznych zakresy programowe, trzeba przyznać, mogą być uzupełniane, lecz nigdy zmieniane! I tak, nauczyciele przygotowują swoich uczniów do tych samych egzaminów, według tych samych wymagań, co nauczyciele szkół państwowych swoich wychowanków. Podobnie w metodyce nauczania, gdzie wciąż obowiązuje stara maksyma: "Masz uczyć tak, jak ciebie uczono!" Nawet, jeśli dyrektorzy, nauczyciele i rodzice zgodnie wybiorą model szkoły społecznej ze względu na jej "inność", to i tak z biegiem czasu skłaniają się w praktyce ku tradycyjnemu podejściu w szkolnictwie. Wygląd szkoły, rozkład zajęć, znaczenie dzwonków, ocenianie postępów uczniów, zasady zachowania w szkole - na wszystkie te okoliczności wywierają wpływ nabyte doświadczenia dorosłych. To połączenie wymagań z zewnątrz i oczekiwań wewnętrznych może mieć i ma, niestety, hamujący wpływ na rozwój szczególnej kultury danej szkoły. Zakres i dynamika zmian społecznych zachodzących w ostatnich latach w Polsce musiały istotnie wpłynąć na wszystkie grupy pokoleniowe i wszystkie instytucje życia społecznego. Miały one, oczywiście, swój wpływ na proces naturalnej socjalizacji młodego pokolenia oraz na charakter i funkcjonowanie instytucji edukacyjnych. Obserwacja i analiza zachodzących zmian i ich konsekwencji stanowi jedno z podstawowych zadań badaczy zajmujących się naukami społecznymi. Pedagodzy powinni poszukiwać odpowiedzi na pytania o uwarunkowania i następstwa procesu socjalizacji w tej nowej rzeczywistości - zarówno toczącej się w środowiskach naturalnych, jak i w celowych zamierzeniach instytucji socjalizacyjnych. Ważnym problemem jest również adekwatność celów, wartości i sposobów socjalizacji do wyzwań demokratycznego społeczeństwa i rynku. Szczególnie istotne dla badania procesów socjalizacji wydaje się analizowanie nowych zjawisk edukacyjnych. Niewątpliwie przełomowym wydarzeniem w polskiej edukacji było zlikwidowanie w 1989 r. monopolu państwa w zakresie szkolnictwa, które zaowocowało powstaniem szkół niezależnych - prywatnych i społecznych, jak i postępującym uspołecznieniem całej oświaty. Możemy już mówić o istnieniu zróżnicowanego szkolnictwa w Polsce. Pojawia się pytanie o zakres i charakter różnic między odmiennymi typami szkolnictwa, a przede wszystkim o "jakość" socjalizacji, którą oferują. Ocena tej jakości może być oparta na różnych kryteriach; podstawowym dla nas są wymagania wynikające ze zmian społeczno-politycznych, głównie wymagania demokracji, gospodarki rynkowej, integracji europejskiej. Nauczyciele pracujący w szkołach różnych typów za podstawowy cel edukacyjny szkoły uznają wyposażenie wychowanków w umiejętność samodzielnego myślenia. Uczniowie lepiej niż kilka lat temu oceniają swoją szkołę: panującą w niej atmosferę, kompetencje nauczycieli i ich stosunek do uczniów. Doceniają demokratyzację szkoły jako instytucji. Pomimo tych pozytywnych przemian powszechnie występujących w edukacji uważam, że jest uzasadnione mówienie o dwóch odmiennych światach socjalizacji, charakterystycznych dla szkolnictwa państwowego i społecznego. Szkoły społeczne w swojej działalności w większym stopniu uwzględniają te cele, wartości i kompetencje, które lepiej przygotowują uczniów do życia w dynamicznym, zmieniającym się społeczeństwie. Szkoły państwowe natomiast nadal w większym stopniu kładą nacisk na cele, wartości i strategie działania bardziej przydatne do funkcjonowania w stabilnym, bezpiecznym otoczeniu niż w społeczeństwie burzliwych przemian. Nauczyciele szkół społecznych przywiązują większą wagę do wyposażenia wychowanka w umiejętność rozumienia świata i jego przemian, w procesie wychowania kładą nacisk przede wszystkim na jego osobisty rozwój, zaś nauczyciele szkół państwowych uważają, że ważniejsze jest zdobycie wiedzy, a w procesie wychowania kładą nacisk na "wrastanie uczniów we wspólnotę".